From the recording Składanka 2003-2022

muz. i słowa: Leszek K. Stadnik
https://youtu.be/EtoYhcLYnv4

Lyrics

To był ten wieczór, gdy ujrzałem Cię
Stałaś w tłumie dziewczyn, ja patrzyłem się
Na twą piękną cudowną twarz
I cudowny twych oczu blask

Stoję przy barze, wciąż krępuje się
Podejść do Ciebie i spytać się
Czy zechcesz zatańczyć ze mną chociaż raz
Patrzę wciąż na Ciebie i wciąż odwagi brak

I tak stoje, piję, obserwuję Cię
I czuję powoli że coś bierze mnie
Lecz wciąż za mało by przełamać się
Więc nadal piję i wciąż waham się

I nagle, jakby mocno piorun trzepnął mnie
Podchodzi pewien koleś i wyrywa Cię
Wtedy pomyślałem, nie gap na nią się
Skończ już w końcu pić i zatańcz z nią też

INSTRUMENTAL

I już skończył się kawałek, rozstajesz z nim się
Lecz zmierzasz w mym kierunku uśmiechając się
Nagle łapiesz mnie za szyję i do ucha szepczesz że
Nie pozwolisz na to bym dziś upił się

I w taki oto sposób, omotała mnie
Swym urokiem wdziękiem oczarowała mnie
Tańczyłem z nią do końca i byłem pewien że
Ta cudowna noc nie skończy prędko się

I muszę wam powiedzieć, że nie myliłem się
Wracając z nią taksówką, wciąż całowała mnie
Jej ręce wciąż błądziły, nie powiem wam gdzie
Aż wszystko we mnie gotowało się

Wchodzimy do jej domu, już jestem pewien że
Będzie ostra jazda bo ona tego chce
I nagle wokół ciemno robi się
Ona zrywa ze mnie wszystko i zaczyna się

INSTRUMENTAL

Nie stawiałem jej oporu, wierzcie mi lub nie
To był mój pierwszy raz gdy z nią kochałem się
Tej dziewczyny, zapomnieć nigdy nie da się
To właśnie dzięki niej, wiem dzisiaj co to sex

I przez całą noc, ach kochaliśmy się
Było z nią cudownie, oj nie zapomnę jej
Lecz wszystko co piękne, szybko kończy się
Zadzwonił nagle budzik i skończyło się

A na jawie jestem sam i wciąż rozglądam się
Czy spotkam taką w życiu, co pokocha mnie
Chociaż bardzo tego chcę, nie sądzę jednak że
Ta historia kiedyś, może zdarzyć się

Lecz nadziei wciąż nie tracę, bo wokól widzę że
Dziewczyny z każdej strony, obserwują mnie
I muszę wam powiedzieć, że znowu waham się
Z nadzieją że dziś któraś, do tańca porwie mnie